*wakacje, obóz*
Właśnie przyjechał autobus z obozowiczami. Wszyscy opiekunowie zebrali się, żeby ich przywitać.
-Tristan masz tutaj listę- powiedział Tom, jeden z opiekunów.
-Serio? Tylko trzech facetów? Nie chcę niańczyć tych laleczek.Boże widzisz i nie grzmisz-powiedziałem.
-Grzmię, grzmię, ale plastik prądu nie przewodzi.- odpowiedział zabawnie Tom.- Masz w grupie Leah, która nie jest plastikiem- dodał
-Ale boginią to ona też na pewno nie jest Tom- powiedziałem.- Musi więc być przykładną dziewczynką w długiej, brzydkiej spódnicy, kraciastej koszuli i kujonkach-powiedziałem drwiąco.
- Dobra Tristan, bo się jeszcze nam tu zakochasz! - Tom zaczął się śmiać.
-Hahaha, nigdy!- wyrzuciłem z siebie.-Trzymam cię za słowo. A teraz sprawdź obecność w swojej grupie- rozkazał Tom.
Wziąlem listę w dłonie i zacząłem czytać nazwiska i zaznaczać obecność.
-David Colt.
-Jestem.
-Leah Finnigan
- Jestem- popatrzyłem na nią.
Zdziwiłem się gdyż wyglądała zupełnie inaczej niz sobie wyobrażałem. Ciemnie czarne włosy okalały jej ramiona podkreślając zieleń oczu. Nie używała makijażu, ale wciąż była piękna. Ubrana w zwykły tshirt z napisem "books" i krótkie spodenki ukazujące jej zgrabne nogi.... Woah, co ja mówię? Wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Ciekawe co taka dziewczyna robi na obozie literackim. I skąd się w ogóle wzięła? Pierwszy raz ją widzę, a nazwiska nie kojarzę
-Dobra. Teraz udajcie się do swoich pokoi a za 30 minut się tu widzimy. Musimy omówić plan na jutro, a potem macie czas wolny - oznajmiłem im - A i jeszcze będziecie musieli mi opowiedzieć coś o sobie. A teraz zmykajcie.
- Mówisz do nas jak do dzieci- zwróciła mi uwagę Sandra.
- Oj tam. To pa pa- dziewczyna, której zwróciłem uwagę prychnęła i urażona odeszła do wyznaczonego domku.
Wróciłem do swojego pokoju i przebrałem sie w czarne rurki i biały podkoszulek opinający się na moim ciele. Może Leah zwróci na mnie uwagę. Woah! o czym ja myślę. Nagle do pomieszczenia wszedł Tom.
- I jak tam Tristian?
- Cofam to co przedtem powiedziałem.
- To znaczy co?- spytał
- To znaczy to, że sie w nikim nie zakocham.
- Czekaj. co?- spytał zdumiony.- Co ty właśnie powiedziałeś?
-Że cofam to, że się nie zakocham- zacięło go. Widzę to, bo stoi z ręką w powietrzu i ma wyraz niedowierzania na twarzy. Zabawne, bo sam tak się poczułem chwilę temu.
-Czyżby, któryś z plastików?
- No chyba cie pojebało. Już jeden sie na mnie obraził- uśmiechnąłem się pod nosem na wspomnienie tej obrażalskiej blondyny.
Jak można być aż takim dzieckiem w tym wieku?
-Czekaj. To ja już nie rozumiem w kim ty się zakochałeś- powiedział zrezygnowany.
- No.....Ummm..... Chyba w Leah.- powiedziałem niepewnie.
-Oj bracie- zaśmiał się radośnie Tom.
I oto pierwszy rozdział
Podoba się= komentarz
Zamysł opowiadania ciekawy, jednak zauważyłam kilka błędów, które postanowiłam wymienić dla Twojego dobra. Mam nadzieję, że nie weźmiesz tego do siebie, a jako sposób na poprawę umiejętności :D
OdpowiedzUsuń1. Przed myślnikami robimy spację.
2. "Boże widzisz i nie grzmisz", a więc między słowami "Boże" a "widzisz" powinien być przecinek. W sytuacjach, w których wtrącamy czyjeś na przykład imię w środek zdania, jest ono ograniczone z obu stron przecinkami. Podobnie jest w przypadku zdania "Oj bracie" między tymi dwoma słowami powinien być przecinek.
3." -Grzmię, grzmię, ale plastik prądu nie przewodzi.- odpowiedział zabawnie Tom." Jeżeli planujesz po dialogu ująć słowa typu "powiedział", "odparł", to nie stawiaj kropki po części dialogowej. Powinno to wyglądać tak: "Grzmię, grzmię, ale plastik prądu nie przechodzi - odpowiedział zabawnie Tom."
4. " A i jeszcze będziecie musieli mi opowiedzieć coś o sobie." Po "a" przecinek.
5." - Oj tam. To pa pa- dziewczyna, której zwróciłem uwagę prychnęła i urażona odeszła do wyznaczonego domku." W tym za to przypadku należy zakończyć po "pa pa" jakimś znakiem interpunkcyjnym, a słowo "dziewczyna" powinno być napisane wielką literą.
6. Wielokropek to trzy kropki, nie cztery, nie dwie, nie pięć.
W każdym razie, życzę powodzenia w dalszym pisaniu :)
Pozdrawiam,
www.parzydelka.blogspot.com